Są takie momenty w szkolnym roku, kiedy na chwilę wszystko zwalnia. Zeszyty mogą poczekać, a ważniejsze staje się to, co dzieje się w środku człowieka. Tak właśnie było 16 i 17 marca, kiedy nasze rekolekcje wielkopostne poprowadził Michał „Pax” Bukowski – człowiek, który potrafi mówić o wierze i życiu tak, że nikt nie czuje się oceniany, a każdy może poczuć się zaproszony.
Pax nie przyjechał z gotowymi receptami. Przyszedł z historią – swoją, prawdziwą, nieupiększoną. Mówił o tym, że każdy z nas ma swoje zakręty, swoje pytania i swoje „nie ogarniam”. I że właśnie tam, w tych miejscach, zaczyna się coś ważnego. Bo Bóg nie czeka na idealnych. On przychodzi do tych, którzy po prostu są.

Była muzyka, były śmiechy, były momenty ciszy, w których nagle robiło się jakoś jaśniej. Uczniowie słuchali, pytali, reagowali. I chyba każdy mógł zabrać ze sobą choć jedno zdanie, które zostanie na dłużej. Takie zdanie, które wraca w najmniej spodziewanym momencie i przypomina, że życie ma sens większy niż to, co widać na pierwszy rzut oka.

Dziękujemy Michałowi za te dwa dni. Za szczerość, za odwagę mówienia o tym, co trudne, i za to, że pokazał nam, iż wiara nie jest dla „wybranych”, ale dla zwykłych ludzi, którzy próbują każdego dnia zrobić choć jeden krok w dobrą stronę.