Nasza wycieczka do Poznania rozpoczęła się od spotkania z historią przez wielkie „H”. Najpierw odwiedziliśmy Bazylikę Archikatedralną Świętych Apostołów Piotra i Pawła na Ostrowie Tumskim – najstarszą polską katedrę. To właśnie tutaj spoczywają pierwsi władcy Polski. Można więc powiedzieć, że znaleźliśmy się w miejscu, gdzie historia Polski nie tylko się zaczęła, ale także wygodnie ułożyła do wiecznego odpoczynku.
Zwiedziliśmy również podziemia bazyliki, gdzie temperatura była niższa niż poziom entuzjazmu niektórych uczniów o godzinie 7 rano. Poznaliśmy tajemnice pierwszych Piastów oraz przypuszczalne miejsce chrztu Mieszka I. Niektórzy zaczęli nawet podejrzewać, że przewodnik osobiście znał Mieszka – tak ciekawie opowiadał!
Następnie obejrzeliśmy szklane palatium, czyli pozostałości książęcej rezydencji sprzed ponad tysiąca lat. Okazało się, że już wtedy ludzie budowali domy, tylko nie mieli jeszcze Wi-Fi, Netflixa i ładowarek do telefonów.
Spacerując po Ostrowie Tumskim i Bramie Poznania, odkrywaliśmy ślady dawnych fortyfikacji grodu Mieszka I. Potężne wały obronne zrobiły na nas wrażenie.
Nie zabrakło także wizyty przy starej gazowni, która przypomniała nam, że zanim pojawiły się nowoczesne technologie, ludzie również potrafili wymyślać sprytne rozwiązania.
Kolejnym punktem programu był Rynek i słynne Poznańskie Koziołki. Punktualnie w południe wysłuchaliśmy hejnału, a następnie obejrzeliśmy dwa koziołki, które tradycyjnie „trykają się” rogami. Odwiedziliśmy również kościół Farny, którego przepiękne wnętrze zachwyciło nawet tych, którzy zwykle zachwycają się głównie ekranami telefonów.
W Muzeum Archeologicznym poznaliśmy fascynujące zabytki dawnych cywilizacji. Prawdziwą gwiazdą okazał się jednak stojący na dziedzińcu obelisk faraona Ramzesa II. Trudno było uwierzyć, że kawałek starożytnego Egiptu trafił aż do Poznania. Niektórzy przez chwilę zastanawiali się nawet, czy przypadkiem nie pomyliliśmy wycieczki i nie jesteśmy już pod piramidami.
Po solidnej dawce wiedzy przyszedł czas na równie ważną część programu – pizzę, pamiątki i suweniry. Badania terenowe wykazały, że uczniowie potrafią odnaleźć sklep z magnesami szybciej niż archeolodzy najcenniejsze zabytki. Pizza zniknęła w tempie, które mogłoby zainteresować naukowców zajmujących się zjawiskami nadprzyrodzonymi.
Pełni wrażeń i nowych wiadomości wróciliśmy do domu, zabierając ze sobą miłe wspomnienia z pobytu w Poznaniu.
